Menu strony

Światło dnia zastępowane lampą, czyli skuteczność światło terapii na jezienne depresje

Światłoterapia to innowacyjny i potwierdzony sposób na leczenie objawów depresji. W krajach rozwiniętych terapia światłem znana jest od lat, w naszym kraju ta metoda wciąż jest niezgłębiona.

Lampa antydepresyjna
Lampa antydepresyjna, bo o niej mowa, różni się od tradycyjnych oświetleń natężeniem i barwą emitowanego światła. Zaleca się pomyślenie na takim zastosowaniem gdy od lat dopada nas zimowa depresja, powiązana ściśle z mniejszym promieniowaniem. Krótsze, szare dni, a przy tym obniżone ciśnienie potrafią spowodować, że jesteśmy słabi fizycznie, rozdrażnieni, co w przypadku dłuższego smutku przeradza się w długofalową depresję. Chwytamy się używek takich jak kawa, czy napoje energetyczne, jednak ma to miejsce kosztem traconego zdrowia. Z fizycznego i psychologicznego punktu widzenia ciągle jesteśmy zestresowani, niewyspani i podenerwowani. Więcej informacji: warto myśleć o lampie antydepresyjnej przez pryzmat złotego środka, gwaranta zmiany problemu. Choć badania wskazują, że te światło przyczynia się w 80 % przypadków do poprawy samopoczucia późnej jesieni i zimy, jako środek nie zmieni nam stylu życia. Jest to bodziec, który stylizuje naturalne promienie. Stwarza on mniej potencjalnych szkód niż wszystkie towarzyszące nam leki, czy objadanie się słodkościami i opijanie herbatą z melisą.

Kolejne tematy

Lekarstwo na depresję

depresja człowieka
Depresja to poważne schorzenie - tak naprawdę odrobinę ludzie zapominają jak ciężkim przypadkiem jest osoba, która choruje na depresję, lecz po prostu nie leczy się. Oczywiście są różne rodzaje stanów depresyjnych, niektórzy ludzie sądzą, że dzisiaj dużo osób niby choruje na depresję, lecz zasadniczo nie jest ona przewlekła. Nieco w tym wszystkim jest prawdy, bo przecież jakby nie patrzeć nierzadko taki człowiek, który naprawdę choruje na depresję, nawet jeżeli nie chce walczyć, jest do tego zmuszony. Rodzina posyła go do zakładu psychiatrycznego i tyle.


Potęgę światła dostrzegają psychologowie, którzy polecają ostrożne i regularne podchodzenie do terapii świetlnej. Pomyślmy, że przy zimowym wieczorze, najczęściej ponurym, pracujemy przy lampach, które promenują z natężeniem od stu do trzystu luksów. Momentami, przy czytaniu lub pracy intelektualnej zdarzy się nam przy nocnej sesji wcisnąć lampkę i wartość światła skoczy do kilkuset jednostek. Nijak ma się to jednak do natężenia dziennego - światło słoneczne to emitent od 32 do ponad 100 tysięcy jednostek. Nie dziwi toteż, że parametrowa przepaść odzwierciedla się na pogorszonym nastroju człowieka.

fototerapia
Skuteczność terapii świetlnej ma swoje odbicie w cenach takowych lamp. Ich wycena zwykle przekroczy tysiąc złotych. Zaleca się używanie lamp depresyjnych w starannie dobieranych godzino sesjach porannych i wieczornych. Stosowanie w ten sposób, choć nie zastąpi najlepiej przyswajalnego światła białego, z pewnością poprawi nasze nastawienie.
2018/08/29, 16:22